Pierwsza rocznica ślubu zbliżała się zdecydowanie dużymi krokami, a ja nie wiedziałem co wymyślić, jaką niespodziankę sprawić mojej kochanej połówce. Szukałem i szukałem pomysłu, aż znalazłem. Hotel Mazury to hasło, które w pewnym momencie mocno przykuło moją uwagę. Jest to ten rejon Polski, którego jeszcze nie znaliśmy, więc czemu by go nie poznać? Im dłużej myślałem, tym bardziej hotel, Mazury i co tylko może się z tym wiązać podobało mi się coraz bardziej. Miałem nadzieję, że żona podzieli mój entuzjazm. Zastanawiałem się, czy powiedzieć jej o tym wcześniej. Zdecydowałem, że hotel Mazury pozostaną tak długo jak się da w tajemnicy. Pozostawało tylko zdecydować się, gdzie dokładnie pojedziemy, bo w końcu jest to dosyć znaczny obszar. Zajrzałem więc do przewodnika, skąd wziął się w ogóle mój pomysł. No i znalazłem- Hotel Pisz, takie hasło doprowadziło mnie do czegoś bardzo ciekawego. Miejsce kuszące swoją prostotą, spokojem i pewnym wyrafinowaniem. Tego nam było trzeba.

